Nowoczesne pociągi. Czy będą także w Polsce ?
By admin. Filed in Bez kategorii |Jak można było przeczytać w poprzednim poście planowana jest w Polsce budowa 450-cio kilometrowej linii kolejowej o prędkości maksymalnej do 350 km/h. Szybka kolej ma szansę zaistnieć w Polsce w roku 2020. Jej budowa potrwa 6 lat i jest lobbowana przez różne koncerny zajmujące się produkcja taboru. Czy to oznacza aż tak rewolucyjne zmiany w Polskim kolejnictwie ? Oczywiście nie jest to wykluczone. Nie bądźmy jednak aż tak wielkimi optymistami, bo przed nami jeszcze wiele lat do samego rozpoczęcia budowy. Ponadto pamiętajmy, że tak ogromna inwestycja nie będzie jakąś tam sobie przeróbką torowiska i wymianą lokomotyw. To bardzo skomplikowany proces, który rozpoczyna się od tzw. studium wykonalności projektu i potrwa sporo czasu. A kiedy już to powstanie to co w sumie będzie mogło tam jeździć ? Przyjrzyjmy się czym dysponuje aktualnie świat.
Zacznijmy od Japoni gdzie powstała pierwsza na świecie szybka kolej (we współczesnym znaczeniu, rzecz jasna). Nosiła ona nazwę Tokaido Shinkansen, a otwarto ją w roku 1964. Pierwsze serie pociągów w tamtych czasach osiągały prędkości dochodzące do 220 km/h. Kolejne serie posiadały coraz wyższe maksymalne prędkości operacyjne aż do serii 5-tej gdzie ta prędkość wynosi 360 km/h, aczkolwiek maksymalna prędkość pojazdu to 405 km/h (serie E955 i E954). Pewną swoistą ciekawostką jest to, że pośród różnych konstrukcji szybkich pociągów Shinkansen, są także pociągi całkowicie piętrowe na całej swej długości składu, np.: seria E1 Max i E4 Max poruszające się z prędkością 240 km/h. Niektóre serie mają zmniejszoną w stosunku do prędkości projektowej, maksymalną prędkość operacyjną.
Francuzi uruchamiają w 1981 kolej TGV, aczkolwiek pierwsze koncepcje szybkiej kolei o zrewolucjonizowanym podejściu do maksymalizacji prędkości pojazdów i pochylenia poziomego torów pojawiły się już w latach 60′tych XX wieku. Nowe podejście dopuszczało nachylenie dochodzące do 4% (podczas gdy normalnie maksymalnie jest 1%). Rząd francuski pompował bardzo duże pieniądze w rozwój nowoczesnych technologii transportowych utrzymując stanowisko, że istniejące kolejnictwo to ślepy zaułek bez szans na rozwój. Koleje SNCF prócz tego, że uczestniczyły we wdrażaniu projektu szybkich kolei tworzonych przez firmę Alstom, same również podbudowane Japońskimi osiągnięciami w tej dziedzinie modernizują swój podstawowy tabor do prędkości 180 – 200 km/h korzystając z bardzo trafionego pomysłu na napęd turbinowy (tzw. turbopociągi miały napęd bazujący na turbinach gazowych). Rekord prędkości TGV ustanowił na poziomie 574.8 km/h w kwietniu 2007 roku. Pociągi TGV są z założenia co najmniej dwu-systemowe, gdyż kursuje nie tylko po Francji, ale także do Brukseli, Londynu i Genewy. Ponadto Francuzi założyli, że silne rozpropagowanie próby bicia rekordu przyniesie producentowi rozgłos i sławę na tyle dużą, iż pozwoli na sprzedaż technologii krajom, chcącym zmienić oblicze swojego kolejnictwa wdrażając projekt szybkiej kolei w/g Alstom. Firma ta mocno skomputeryzowała pociąg, dostosowując ją do specjalnych wymogów i sygnalizacji jakie obowiązują na liniach LGV (czyli liniach dużych prędkości), gdzie maszynista nie jest w stanie odpowiednio szybko zareagować czy prawidłowo odczytać wszystkich sygnałów i znaków ustawionych na szlaku kolejowym. TGV 2-krotnie odwiedzał Polskę, raz w roku 1991, a drugi raz w 1995.
Szybkimi kolejami mogą także podróżować Hiszpanie. W kwietniu 1992 roku otwarto trasę z Madrytu do Sewilli. Trasa szybkiej kolei między tymi miastami jest krótsza od pierwotnej o ponad 100 km. Kursują po niej pociągi Ave z prędkościami dochodzącymi do 320 km/h, a parametry torowiska oraz trakcji są nieprzypadkowo identyczne z francuskimi TGV. Tak w ogóle to należy wspomnieć, że pociągi AVE 100 wywodzą się z TGV Atlantique. Trasę o długości 471 km Ave pokonuje w 2.5 h. Centralnym punktem sieci szybkich kolei Ave jest Madryt. Stąd szlaki komunikacyjne wiodą na północny wschód do Barcelony oraz na południe do Malagi. Hiszpański premier zapowiada, że do 2010 roku Hiszpania stanie się posiadaczem najdłuższej europejskiej sieci kolei dużych prędkości i są gotowi wydać na te cele ponad 10 mld Euro.
Kolejnym krajem europejskim, o którym należy wspomnieć w tym temacie są Włochy. Pociągów Eurostar Italia nie należy mylić z pociągami Eurostar poruszającymi się w innych regionach Europy (np.: Londyn – Paryż poprzez Eurotunel). Pierwszą trasę szybkiej kolei włoskiej otwarto pomiędzy Rzymem a Mediolanem w roku 1988. Wkrótce do trasy przyłączono Wenecję i Neapol. Pierwsze pociągi Pendolino (seria ETR 450, już powoli wycofywana) rozwijały prędkość do 280 km /h. Prototyp Pendolino (ETR 401) pochodzi z roku 1960. Rodzina pociągów Pendolino stała się dość popularna w Europie i można się na nia natknąć m.in. w Finlandi, Wielkiej Brytani, Chinach, Rosji, Czechach, Słoweni. Pociąg serii ETR-460 był w Polsce na testach i na trasie CMK uzyskał rekordową prędkość 250.1 km/h. Jego wizyta była związana z zainteresowaniem zakupem przez Polskę tych pojazdów. Ciekawym rozwiązaniem technologicznym jest tzw “wychylne pudło” jakie zostało zastosowane w Pendolino. Technologia ta pozwala pokonywać łuki z prędkościami nawet do 30% większymi niż w warunkach normalnych.
A co na to wszystko nasi zachodni sąsiedzi ? U nich też kolej rozwinęła się ku dużym prędkościom dzięki projektom firmy Siemens AG. W Niemczech pierwsze trasy szybkich kolei otwarto w roku 1991, mimo ze prace rozwojowe i eksperymenty trwały od roku 1985. Marka ICE jest niemal 100% rozpoznawalna i cieszy się w Niemczech olbrzymim poważaniem. Początkowo miało zejść z taśmy 41 jednostek, ale w związku z planowanym zjednoczeniem Niemiec domówiono ich do liczby 60 sztuk. Niemiecka pociągi szybkich kolei rozwijają prędkości do 330 km/h
Ciekaw jestem czy po nieudanym przetargu (anulowanym po kontroli NIK’u) na dostawę włoskich pociągów, zdecydujemy się na coś z naprawdę wyższej półki, czy ponownie staniemy przed wyborem włoskiego producenta (do którego de facto jak pokazuje historia mamy jednak jakiś sentyment). Do Polski trafiło już sporo produktów transportowych znakomitych firm, np.: Bombardier. A może sami stworzymy świetny produkt i pokażemy, że stać nas na dużo więcej niż się sądzi.


